Miało być o jedzeniu .... będzie o pakowaniu To ostatni tydzień przygotowań, tak więc rozkładam koc i będę atakował zdjęciami jak powoli wypełnia się mój pakunek w góry wysokie. Po troszeczku opowiem po co i dlaczego, kiedy i jak. Zacznę od dzisiejszego nabytku, który zresztą jest jedną z kluczowych kwestii jeśli chodzi o aktywność w górach. Buty + raki. W tym momencie muszę podziękować Borowikowi (tutaj znajdziecie kilka słów o Nim 7000.pl ) za dobry rabat na buciki oraz bezcenne porady jak załoić Pik Lenia. Moimi butami na tę wyprawę będą prawdopodobnie jedne z najcieplejszych butów jakie skonstruował człowiek (p roducent zachwala poczucie komfortu stopy przy - uwaga: - 60 stopniach Celsjusza). Millet model Everest GTX jest butem ekspedycyjnym na góry najwyższe i praktycznie jednym z dwóch modeli (po La Sportiva Olympus Evo), które wybierają himalaiści na zdobywanie najwyższych szczytów świata również zimą. M am nadzieję, że to tyl...
No. 3 W ramach treningu kondycyjnego oraz potrzeb natury wspinaczkowo-estetycznej długi majowy weekend spędziłem wraz z moimi bliższymi i dalszymi w Austrii. Trekingi, ferraty, drogi wielowyciągowe i kąpanie się lodowatym potoku miało przygotować do surowych warunków centralnej Azji. Oto kilka zdjęć z okolic obszaru ciągnącego się od południa Wiednia po południowe obrzeża Salzburga: Masyw Hohe Wand w alpach Gutensteinskich Przepiękna Via Ferrata Postalmklamm. Grupa Osterhornu. Aparat + czołówki + Edelweiss Paweł na Ferracie Wildenauersteig Drabina na Ferracie Währinger Steig Przepiękna sceneria na wielowyciągowych drogach w okolicy Bad Ischl Nieudana próba wdrożenia ułożenia liny na stanowisku asekuracyjnym Na grani po 200m pionowej ściany Niepełny skład wspinaczkowego teamu na campie Höllental wkrótce film z wyprawy oraz kolejny wpis o przygotowaniach do zdobycia Piku Lenina....
Komentarze
Prześlij komentarz